ŻYDZI NA POMORZU    [8]

  To ostatnie zaś rozpoczęło się niemal tuż po zakończeniu działań zbrojnych. 15 czerwca 1945 r. zorganizowano Komitet, który po kilku miesiącach nazwano Wojewódzkim Komitetem Żydowskim, później zaś - Okręgowym Komitetem Żydowskim. W jego zarządzie znajdowali się przedstawiciele różnych partii politycznych: od Ichudu przez Poalej Syjon i Poalej Syjon - Lewicę aż po PPR). Dyskryminowany był jedynie lewicowy Bund, którego regionalny oddział reaktywowano we wrześniu 1946 r. O religijny aspekt życia wybrzeżowych Żydów miało zadbać Wojewódzkie Żydowskie Zrzeszenie Religijne, powstałe na początku października 1945 r. W lutym roku następnego odzyskało ono budynek synagogi we Wrzeszczu. Niemniej jednak kongregacja wyznaniowa była bardzo słaba (w stosunku chociażby do OKŻ, który przez pewien czas był bardzo aktywną organizacją), co wynikało po części z dominacji osób świeckich w żydowskiej populacji Trójmiasta, po części zaś z atmosfery narastającego stalinowskiego terroru - jednym z jego wyznaczników była wszak odgórna laicyzacja. Po wyjeździe rabina Mojżesza Wajnberga do Izraela (w sierpniu 1950 r.) zabrakło osoby z odpowiednim zasobem wiedzy w zakresie religii judaistycznej i Żydowska Kongregacja Wyznaniowa przestała faktycznie istnieć. W tym samym czasie rezygnację złożył Srul Kupfer, ostatni przewodniczący OKŻ. Na przełomie 1950/1951 r. budynek przy ulicy Partyzantów przekazano Wyższej Szkole Muzycznej. W okresie apogeum stalinizmu przerwano jakąkolwiek zorganizowaną działalność społeczności żydowskiej. Zarówno Kongregacja Wyznania Mojżeszowego jak i komitet świecki powstały na nowo w 1958 r., łącząc około 150 osób. Rosła zaś liczba poddających się asymilacji. Wypadki marca'68 na Wybrzeżu to problem oczekujący wciąż szerszego omówienia - dość wspomnieć, że np. ofiarą pomarcowych represji stał się wybitny lekarz wojskowy, długoletni pracownik naukowy Akademii Medycznej w Gdańsku, doc. Wiktor Taubenfigiel - do tego czasu dyrektor I kliniki chirurgicznej AMG. Cmentarz na Chełmie (zamknięty w 1956 r.) do końca lat 60. zachował dobry stan, lecz już następna dekada byłą okresem jego całkowitej dewastacji. Inaczej wyglądała sytuacja nagrobków z Wrzeszcza - już w trakcie okupacji część płyt została wykorzystana w budowach grodzenia i chodników tamtejszych ogrodów. Mimo to, po 194 r. przy ulicy Na Wzgórzu pozostało kilkadziesiąt macew. W późniejszych latach teren ten "uporządkowano", a nagrobne płyty spełniły rolę surowca w makabrycznej budowie kamiennych schodów, prowadzących na przeciwległą stronę Jaśkowej Doliny. W innej części wrzeszczańskiej nekropolii, znajdującej się na Traugutta, zachowało się jeszcze 7 nagrobków (najstarszy - z 1823 roku). W 1983 roku sopocki cmentarz został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych, cztery lata później w tym samym spisie znalazł się też budynek synagogi we Wrzeszczu. Do rejestru wpisano też (w 1984 r.) miejsce pochówku przy ulicy Cmentarnej, na którym ocalały ruiny ohelu i około 200 nagrobków, z których najstarszy pochodzi z 1786 r.
Nowy etap żydowskiej społeczności Wybrzeża to lata 1990-1991, kiedy to Gmina Wyznaniowa Żydowska rozpoczęła swoją działalność w nowych warunkach. Środowiska żydowskie zaangażowane w organizowanie życia religijnego oraz kulturalnego w Trójmieście i okolicach muszą radzić sobie z wieloma przeciwnościami.
Autor powyższego tekstu ma nadzieję, że dzięki wysiłkowi lokalnych organizacji żydowskich jak i pojedynczych osób, słowa zawarte w tytule tego artykułu dadzą się słyszeć coraz częściej.
W.S.

Bibliografia:
G. Berendt, Żydzi na gdańskim rozdrożu - 1945-1950, Gdańsk 2000
P. Burchard, Pamiątki i zabytki kultury żydowskiej w Polsce, Warszawa 1990
H. Domańska, Kadisz gdańskich kamieni, Warszawa 1994
H. Domańska, Kamienne drzewo płaczu, Gdańsk 1991
H. Domańska, L. Lifsches, Żydzi znad Gdańskiej Zatoki, Warszawa 2000
 
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]