ŻYDZI NA POMORZU    [1]

 

""Mir wojnen baj Danzigen Ajngus..." -jidysz: "Mieszkamy nad Zatoką Gdańską".

Trudno jest ustalić moment przybycia na Pomorze Gdańskie pierwszych Żydów. Mogli się oni znaleźć wśród kupców uczestniczących w wymianie towarowej między Bliskim Wschodem, Bizancjum, Rusią Kijowską a Niemcami, Skandynawią i Anglią już w początkach istnienia Gdańska. Niewykluczone, że do ujścia Wisły trafił osławiony Ibrahim ibn Jakub, pewne zaś jest, że w XIII w. rozpoczął się tu żydowski handel. W 1308 r. Gdańsk i okolice zostały zajęte przez Krzyżaków, którzy spalili gród, zaś jego mieszkańcom urządzili rzeź. W rok później wielki mistrz Zygfryd von Feuchtwangen wydał zarządzenie "de non tolerandis Judaeis", zakazujące Żydom pobytu i osadnictwa na tym terytorium. Restrykcje te złagodziła dopiero (po blisko stu latach) protekcja Księcia Witolda - odtąd mogli przybywać tu żydowscy kupcy z Litwy i Wołynia. Wśród handlarzy pieprzu, gałki muszkatołowej, sukna, futer oraz srebrnych i złotych pasów szczególnie wyróżniała się, operująca nad Bałtykiem w połowie XV w., spółka czterech wołyńskich Żydów: Hollofenego, Magdoma, Słomy i Detko. Wojna trzydziestoletnia, a przede wszystkim kończący ją Pokój Toruński z 1466 r. diametralnie odmieniły sytuację - Gdańsk powrócił do Polski (jako część Prus Książęcych) i zaczęli doń przybywać kupcy z całego kraju, także żydowscy. Kilku z nich udało się uzyskać królewskie przywileje w handlu wiślanym lub zamorskim: w 1476 r. serwituty otrzymało dwóch gdańskich Żydów: Zub i Michael, a w ciągu następnych dwóch stuleci m.in. Chaim Samuelowicz z Poznania, Izaak Brodawka z Brześcia czy handlujący klejnotami Juda Berlin z Wielkopolski. Znacznie liczniejszą grupę stanowili faktorzy - pośrednicy handlowi polskiej szlachty, którzy przeprowadzali transakcje sprzedaży drewna, zbóż i innych płodów rolnych i leśnych, spławianych uprzednio w dół Wisły. W przeciwieństwie bowiem do wielu innych miast europejskich, Gdańsk swój największy rozkwit przeżywał nie w średniowieczu, tylko właśnie w XVI i XVII w., gdy będąc jednym z najważniejszych ogniw ówczesnego światowego handlu, czerpał korzyści z pośrednictwa między gospodarczym centrum tego okresu - Holandią a największym i najzasobniejszym w surowce krajem Europy - Rzeczpospolitą. Wzdłuż wiślanego szlaku zaś tworzyły się skupiska żydowskie, m.in. pod Tczewem (w położonym na południe od miasta Czyżykowie) i Starogardzie Gdańskim (w folwarkach Freda i Hermanowo). Żydzi nie mogli jednak osiedlać się na stałe w obrębie miast - tę część ograniczeń z czasów krzyżackich utrzymano. Jedynym wyjątkiem była gdańska Wyspa Spichrzów, na której wkrótce po 1466 r. zbudowano przeznaczoną dla faktorów koszerną gospodę "Złoty Pierścień".
Wobec powyższej sytuacji, Żydzi nie należący do tej grupy postanowili osiedlić się na przedmieściach, w posiadłościach należących do duchownych i zamożnych patrycjuszy. Na przełomie XV i XVI w. wStarych Szkotach, Chmielnikach, Winnicy i Chełmie, położonych na południe od miasta Gdańska, wzdłuż pasma okalających je od południowego zachodu wzgórz morenowych oraz na graniczących z Żuławami Gdańskimi równinach powstały żydowskie osiedla, zamieszkane przez przybyszów z Ukrainy, Wołynia, Podola i Galicji, a także Wielkopolski. Oprócz Żydów mieszali tam też Szkoci i holenderscy menonici - przedstawiciele 2 innych grup nietolerowanych przez kupców i rzemieślników z Gdańska. Przyczyną tego stanu był fakt, że produkowali towary tańsze a zarazem częstokroć lepszej jakości. Reakcją były mieszczańskie petycje do królów i Rady Miasta, w efekcie np. w latach 30. XVI w. ograniczono Żydom dostęp do Jarmarku Dominikańskiego. Trzeba w tym miejscu wszakże podkreślić, że handlowe konflikty nie przebiegały wyłącznie wg podziału na Żydów i nie-Żydów. Często odmienne były interesy Żydów

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9]