O EKSLIBRISACH ŻYDOWSKICH

 

Wszędzie, gdzie Żydzi mieszkali i pracowali, tworzyli od wieków dobra materialne i kulturalne. Rozproszeni po całym świecie, wnosili i nadal wnoszą swój dorobek do obrazu kultury poszczególnych krajów.
W obrębie bogatej kultury żydowskiej swoje ważne miejsce miała książka, będąca przedmiotem kultu i wyjątkowego szacunku. Dlatego stale pogłębiana i popularyzowana jest wiedza o książce żydowskiej. Z dziedziną bibliofilstwa ściśle związane są dzieje znaków własnościowych książki, zwane ekslibrisami, które są symbolicznym wyrazem więzi uczuciowej między właścicielem, a jego książką.
Najpopularniejszą i najstarszą formą znaku własnościowego książki były i nadal są podpisy, składane przez ich właścicieli często na stronie tytułowej książki. W dawnych czasach pisarz, który pisał książkę lub przepisywał, musiał najpierw opatrzyć ją swoim podpisem, którym poświadczał pisanie lub przepisywanie książki. Byli też i tacy, którzy wprowadzali nazwiska, którym towarzyszyły pochwały i błogosławieństwa. Niektórzy pisarze znaczyli swoje książki nazwiskami z różnymi dodatkami, np. rysunkami lub symbolami. Późniejsi właściciele książek sami znaczyli je swoimi nazwiskami, dopisując różne informacje i sprawy interesujące ich, włączając w nie także cenę książki, za którą ją kupili. Niektóre dawne książki zawierają podpisy własnościowe kolejnych właścicieli, z których niektórzy otrzymywali je w spadku, co odnotowywano.
Kiedy po raz pierwszy dotarł papier ze Wschodu do Europy, twórcy papieru zaczęli używać własnych znaków wodnych, także w formie swoich inicjałów. Pierwszy znak wodny znany jest nam z końca XIII stulecia i pochodził z 1282 roku. Te znaki wodne są także zaliczane do znaków własnościowych. Pierwsi drukarze, wzorem wcześniejszych pisarzy i kopistów, zaczęli wprowadzać swoje nazwiska do książek, które drukowali. Oni też wykorzystywali emblematy i inicjały, jeżeli ich nazwiska i zdobniki były używane w wodnych znakach. Używane zdobniki i elementy graficzne zostały później wykorzystywane do tworzonych ekslibrisów, sygnetów drukarskich, zakładek itp., które były przygotowywane dla właścicieli książek.
Później rozpoczęto stosowanie pieczątek i stempli, które nieraz przyjmowały formę graficzną.
Długą historię posiadają tzw. ekslibrisy (ex libris), co oznacza, z książek, z księgozbioru, w języku hebrajskim określane jako mi sifrei. Jest to karteczka z umieszczonym imieniem i nazwiskiem właściciela, często mająca formę małej grafiki, charakteryzującej w formie graficznej właściciela książki lub jego zbiór, wklejana na wewnętrznej stronie okładki książki.
Wchodząc w świat ekslibrisów żydowskich, możemy odnaleźć w tej dziedzinie także bardzo interesujące zagadnienia. Izraelski znawca, badacz i popularyzator ekslibrisów żydowskich, Aron Mondshein, wskazuje, że można je rozpatrywać pod kątem: znaków z motywami judaistycznymi oraz ornamentyką hebrajskich liter; znaków zamówionych przez Żydów u artystów nie Żydów oraz ekslibrisy wykonane przez żydowskich artystów dla Żydów. Bogactwo powstających na całym świecie ekslibrisów żydowskich można też rozpatrywać przez pryzmat ich autorów, poziomu artystycznego, tematyki, symboliki użytej w tej małej formie grafiki.
Do najwcześniejszych ekslibrisów z motywami żydowskimi zaliczamy znane dwa znaki autorstwa Albrechta Dürera (1471-1528), które zostały wykonane dla nie-Żydów. Autor użył w jednym wersetu z Biblii w języku łacińskim, greckim i hebrajskim „Początek mądrości jest obawą Pana”, a w drugim przysłowie „dla czystych wszystkie rzeczy są czyste”. Dzięki temu stały się one pierwszymi znanymi ekslibrisami z motywami żydowskimi. Rówieśnikami Dürera byli również Barthel Beham (1502-1540) oraz Hans Holbein (młodszy 1497-1543), którzy także byli autorami ekslibrisów z motywami żydowskimi dla różnych osobistości Niemiec. Ekslibris Behama – w formie miedziorytu, też ma hebrajską wersję mówiącą: „to jest czas dla wszystkich rzeczy”. Poziom artystyczny, motywy i użyta symbolika ich ekslibrisów ma wyraźny wydźwięk humanistyczny.
Mówi się, że jeden lub dwa ekslibrisy żydowskie zostały wykonane już w XV wieku, ale nie ma żadnego dowodu na to, poza tym, że istnieją zapisy o tym mówiące. Także tylko w formie informacji, (bez reprodukcji), znajdujemy interesujący zapis w książce Kultura i sztuka ludu żydowskiego na ziemiach polskich autorstwa M. Goldsteina i dra K. Drezdnera w rozdziale 9. pt. „Ekslibrisy i plakaty”, który mówi o najstarszym księgoznaku należącym do żydowskiego lekarza Majera Wincklera z Lublina. Jest nim charakterystyczny napis na dużym foljancie łacińskim dzieła farmaceutycznego z 1651 roku „Sum ex Bibliotheca D. D. Maijri Winckler Medici Hebracorum Lublinensium”, czyli „Jestem z biblioteki Majera Wincklera lekarza Żydów lubelskich” Lublin 1668”.
Na ziemiach polskich, w początkach XVII wieku, spotykamy także nieliczne ekslibrisy z motywami żydowskimi. Właścicielem jednego z nich był pastor urodzony w Cieszynie, Jerzy Trzanowski
(1592-1637).

Postacią godną odnotowania w tym miejscu jest Josifas Þapiro ( 1921-2004) z Wilna. Ten zmarły kolekcjoner i autor znaków książkowych posiadał największą w świecie prywatną kolekcję ekslibrisów liczącą 130 000 egzemplarzy, w tym ogromny zbiór judaiców. Miał ponad trzysta własnych znaków własnościowych. Od 1962 r. był członkiem Międzynarodowego Związku Kolekcjonerów. W Holandii jest stała galeria jego 320 ekslibrisów. W 1968 r. otrzymał we Włoszech od Międzynarodowego Związku Kolekcjonerów specjalny egzemplarz pierwszego ekslibrisu z motywem żydowskim A. Dürera, jako wyjątkowy członek MZK. Z zawodu był inżynierem poligrafii, i choć nie był artystą zawodowym, był autorem około 300 ekslibrisów żydowskich. Współpracował z wieloma muzeami za granicą, które wzbogacał swoimi zbiorami, a szczególnie Muzeum Żydów w Wilnie. W 2001 r. w Sopocie odbyła się największa wystawa (320 ekslibrisów żydowskich), w powojennej Polsce, pt. Judaica w ekslibrisie, na której 100 z nich było autorstwa Josifasa Þapiro.
Dziś na świecie funkcjonują kluby kolekcjonerów ekslibrisów żydowskich, wychodzi literatura naukowa i popularna, poświęcona judaicom w ekslibrisie, organizowane są wystawy i aukcje, na których oferuje się cenne żydowskie znaki własnościowe książki. Ekslibris żydowski jest coraz żywotniejszy w kręgach miłośników tej małej grafiki.

 

Józef Golec