ŻYDZI W TUCHOLI NA PRZESTRZENI DZIEJÓW    [3]

 

Jeśli padają tu nazwiska bogatych Żydów, wspomnijmy również nazwisko najuboższego Żyda w Tucholi – Salomona Schramma, który mieszkał w domu ubogich i utrzymywał się właśnie z doraźnie otrzymywanych zasiłków.

Z szeregów tucholskiej społeczności żydowskiej doby pruskiej wyszło kilka znamienitych postaci, o których należy koniecznie wspomnieć. Rodowitymi tucholanami byli: Fabian Rehfeld (1842-1920), muzyk i kompozytor, w 1903 r. obdarzony godnością profesorską przez cesarza Wilhelma II, prof. dr Louis Lewin (1850-1929) – twórca niemieckiej toksykologii, uznany specjalista m.in. w dziedzinie substancji halucynogennych (peyotl, kava-kava, betel i inne) oraz prof. dr Karl Lehmann (1858-1918) – autorytet w zakresie prawa handlowego, rektor uniwersytetu w Rostocku.

Z chwilą powrotu Tucholi w granice odrodzonej Rzeczypospolitej liczba  Żydów zmniejszyła się do kilkudziesięciu osób. w pierwsze prowizorycznej tucholskiej radzie miejskiej znalazł się już tylko jeden Żyd – Abraham Begach. Pojedyncze przypadki osiedlania się nowych wyznawców religii mojżeszowej spotykały się z dużą niechęcią ze strony społeczności polskiej. Jak donosił „Głos Tucholski”, wnioskowano nawet o wprowadzenie administracyjnego zakazu sprowadzania się Żydów w granice miasta, co jednak kolidowało z obowiązującymi na Pomorzu, pruskimi jeszcze, przepisami z 1867 r., zapewniającymi wolność wyboru miejsca zamieszkania. Lata międzywojenne, to bolesny okres w kontaktach polsko-żydowskich w Tucholi. Zamalowywano żydowskie szyldy, prowadzono bojkot żydowskich towarów. Ukazywały się napisy, m.in. pod wiaduktem kolejowym: „Nie kupuj u Żyda”. Szyby w synagodze były regularnie wybijane. Uliczni grajkowie wyśmiewali w swych utworach społeczność żydowską. z drugiej strony Żyd, burmistrz i ksiądz proboszcz zasiadali wspólnie do partii kart.

Ze względu na małą liczbę ludności żydowskiej na Pomorzu, w 1932 r. władze państwowe dokonały połączenia niektórych gmin, np. tucholską, czerską i chojnicką  skupiły w zbiorczej gminie żydowskiej z siedzibą w Chojnicach.

Ostateczna zagłada ludności żydowskiej w Tucholi nastąpiła wkrótce po wkroczeniu wojsk niemieckich. w aresztowaniach Żydów brali udział członkowie miejscowej organizacji paramilitarnej – Selbstschutz. w masowych egzekucjach, jakie miały miejsce w październiku i listopadzie 1939 r. – oprócz ponad dwustu Polaków – zginęli też wszyscy pozostali na miejscu Żydzi.  Kantora Hersza Izbickiego zmuszono do prac przy rozbiórce synagogi w dzień szabatu. Gdy odmówił, został na miejscu zastrzelony. Dwie córki Żyda Abrahama Bluhma – Frieda i Selma przed aresztowaniem popełniły samobójstwo. Zginął Max Maschke, słynący z elegancji i srebrnej laski, z którą spacerował po ulicach miasta. Zginął Sally Rytlewski – tucholski oryginał, namiętny gracz w skata. Dom Eliasza Brauna przy rynku, okupanci rozebrali, a w zakamarku koło pieca znaleziono jedynie woreczek z miedzianymi pieniędzmi.

Nieoznaczone miejsce kaźni tucholskich Żydów znajduje się na terenie ogródków działkowych przy ulicy Sępoleńskiej. Na rozkaz władz hitlerowskich rozebrano synagogę i zrównano z ziemią cmentarz żydowski. Nagrobki zostały starannie potłuczone w kostkę, którą następnie użyto do brukowania tucholskich ulic. Prochy ponad dwustu innych Żydów – rodowitych tucholan, którzy wyjechali z miejsca swojego urodzenia do Niemiec i innych krajów europejskich i tam zostali aresztowani z przeznaczeniem na stracenie, rozsiane są w wielu miejscach hitlerowskiego ludobójstwa  z okresu II wojny światowej: od Auschwitz-Birkenau po Sobibór i Majdanek, od Trawnik i Łodzi po Rygę i Terezin.

Dziwnym zbiegiem okoliczności zawieruchę wojenną przetrwał jeden ze sprzętów znajdujących się w tucholskiej synagodze, a mianowicie korona na Torę zwana keter, ufundowana przez wdowę Emmę Selbiger z domu Lewinnek. Tę niezwykłą pamiątkę można dzisiaj podziwiać w jednym z berlińskich muzeów. Trafiła tam, zakupiona na aukcji w Stanach Zjednoczonych. Obok dokumentów znajdujących się w archiwach, jest to nieliczny zachowany materialny ślad po tucholskich Żydach.

 

Jerzy Szwankowski

 

[1] [2] [3]