PRZYCZYNEK DO HISTORII ŻYDÓW W LĘBORKU PO ZAKOŃCZENIU
II WOJNY ŚWIATOWEJ    [8]

  W grupie badanej wystąpiły tylko dwie osoby urodzone w latach 1931-1938. Nie było żadnego dziecka urodzonego w latach wojny. To znamienne fakty, gdyż wskazują pośrednio jak nikłą szansę na przetrwanie miały dzieci. I to nie tylko pod rządami hitlerowców, ale również w Związku Radzieckim, skąd niewątpliwie część zarejestrowanych osób przybyła w ramach repatriacji. Po wojnie na świat przyszło 5 przedstawicieli badanej zbiorowości. Wśród tych dzieci intrygują losy Beniamina Elbauma (ur. 1945, syna Henryka i Zosi), ponieważ obok niego, w spisie nie wymieniono rodziców jako zamieszkałych w Lęborku. Zresztą w ogóle ich nie wymieniono. Podobnie rzecz się ma z Krukoszerem (ur. 1946, synem Samuela i Miry) i Henrykiem Wagnerem (ur. 1946, synem Józefa i Cyli). Danuta Sobel, ur. 1946, została wymieniona z matką Salą, natomiast nie wymieniono w spisie jako odrębnie zarejestrowanego jej ojca –Chaima. Brak na liście nazwisk rodziców aż trojga z pięciorga dzieci urodzonych po wojnie dzieci jest zastanawiającą niewiadomą. Tylko jedno dziecko zapisano wspólnie z obojgiem rodziców.
Spośród 60 osób, których miejsce zamieszkania w przededniu wojny jest znane najwięcej mieszkało w Słupsku. Aż przy trzynastu nazwiskach wymieniono to miasto jako miejsce pobytu 1 września 1939 r. Oczywiście wśród nich dominowały wzmiankowane już wcześniej osoby będące przypuszczalnie reprezentantami grupy „mischlingów”. Druga co do liczby grupa wywodziła się z Litwy. Tworzyło ją jedenaście osób , w tym dziewięć pochodziło z Wilna. Trzecia co do wielkości grupa (9 osób) wywodziła się z Warszawy, a czwarta (sześć osób) z Łodzi. Poza tym trzy osoby mieszkały przed wojną w Kaliszu, dwie w Lublinie a pozostałe, pojedynczo w innych miastach z obszaru Drugiej Rzeczypospolitej. Wojna rzuciła na Wybrzeże co najmniej trzynastu mieszkańców terenów, które zostały zaanektowane przez Związek Radziecki (z Litwy, Lwowa i Słonimia).
Wśród odnotowanych było 35 osób, które w Lęborku przebywały z członkami rodziny: dziećmi, rodzeństwem lub współmałżonkami. Wśród nich , jak się wydaje biorąc pod uwagę imiona rodziców i daty urodzenia można wyodrębnić: cztery małżeństwa bez dzieci, siedem par rodzeństwa (czternaście osób), trzy niepełne rodziny (ojciec i syn, matka i córka oraz matka z dwojgiem dzieci) i zaledwie dwie rodziny, w których obok obojga rodziców odnotowano również dziecko. Inni odnotowani w kartotece trafili do miasta bez rodziny, względnie nie zawarli związków małżeńskich do momentu rejestracji. Jak widać z powyższego, w zbiorowości dominowały osoby samotne, które z jednej strony straciły większość krewnych, z drugiej nie zdołały jeszcze połączyć się pozostałymi przy życiu bliskimi.
Pierwsze, znane informacje na temat działalności lokalnego komitetu żydowskiego związane są z październikiem 1945 r., kiedy wspomniano o nim w sprawozdaniu gdańskiego wojewódzkiego komitetu żydowskiego. Na jednej z oryginalnych „białych” kart rejestracyjnych (karta Sali Sobel) widnieje pieczęć z następującym napisem: Powiatowy Komitet Żydowski w Lęborku. Jak pozostałe komitety miejskie na Wybrzeżu zależał on całkowicie od pomocy materialnej napływającej z zagranicy za pośrednictwem CKŻwP. 3 lutego 1946 r. w Słupsku odbyło się zebranie tamtejszej ludności żydowskiej. Zagaił je – jak to określił sprawozdawca – „prezes lęborskiego komitetu obywatel Lipszyc Moryc”. Tenże M. Lipszyc wskazał na konieczność akcji pomocy dla ludności żydowskiej i przybywających repatriantów. Jako przedstawiciela lęborskiego komitetu w Słupsku wybrano K. Szama. Z powyższego przekazu wynika, że w Lęborku wcześniej niż w Słupsku powołano do życia komitet żydowski. Częściowo może to tłumaczyć wyprawy słupszczan do Lęborka w celu rejestracji. Ponadto dowiadujemy się, że mieszkańcy Lęborka odegrali rolę organizatorów komitetu w sąsiednim mieście. Sugeruje to większą operatywność. W Słupsku na pewno mieszkało stosunkowo liczna grupa „mischlingów”. Podobnie jak w Gdańsku poprawę swojego położenia mogli zawdzięczać polskim Żydom, którym łatwiej było negocjować z wojskowymi władzami radzieckimi i władzami polskimi. Ponadto dowiadujemy się o oczekiwaniu na napływ repatriantów, który wystąpił zapewne wkrótce, na co wskazują cytowane wcześniej dane statystyczne z kolejnych miesięcy 1946 r. W kwietniu 1949 r. komitet nadal wymieniano go jako placówkę podległą
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10]