PRZYCZYNEK DO HISTORII ŻYDÓW W LĘBORKU PO ZAKOŃCZENIU
II WOJNY ŚWIATOWEJ    [4]

  Przypuszczalnie pracownicy komitetów wiedzieli o ich obecności na swoim terenie gdyż rejestrowali się oni, aby ułatwić krewnym poszukiwania, lecz następnie stronili od codziennej działalności w środowisku żydowskim. Dowód na to stanowią wypowiedzi osób kierujących komitetem lokalnym w Gdańsku.
Według jednej z opinii pochodzącej z 1946 r.: „...więcej niż połowa Żydów na Wybrzeżu czyni wszystko, aby przed otoczeniem ukrywać swoje żydowskie pochodzenie. Figurując na aryjskich nazwiskach boją się nawet zjawić do Komitetu” . A oto inne świadectwo z początku 1948 r. mówiące o tym samym zjawisku: „Przyczyna tak silnego zakonspirowania Żydów u nas na Wybrzeżu, bierze się stąd, że 70 % żydowskiej ludności u nas rekrutuje się z elementów, które przeżyły okres okupacji w kraju: kto w obozie, kto w bunkrze, kto po stronie aryjskiej, kto w partyzantce, wszystko jedno” . O tym stanie rzeczy wiedziały również organy administracji państwowej. Wojewoda gdański komunikował przełożonym w Warszawie co następuje: „Stara się ona (ludność żydowska – G.B.) ze zrozumiałych względów unikać rejestrowania i statystyki, obawiając się w związku z tym (ujawnieniem żydowskiej tożsamości - G.B.) pogorszenia status quo” . W jednym ze sprawozdań na temat sytuacji w województwie gdańskim napisano o owych „marranach” : „...jest niezbędna wielka praca, również na przyszłość, by uzdrowić moralnie i fizycznie upadek tych ludzi. Upadek ten wyraża się w zakonspirowaniu swego narodowego pochodzenia”.
Osobny problem dla terenów wchodzących przed rokiem 1938 r. w skład państwa niemieckiego lub Wolnego Miasta Gdańska stanowią przedstawiciele grupy nazwanej przez hitlerowców „mischlingami”. Były to osoby wywodzące się z małżeństw lub związków nieformalnych pomiędzy Żydami i nie-Żydami. Hitlerowcy stosowali różne formy dyskryminacji wobec członków rodzin mieszanych. Aczkolwiek ich sytuacja była daleko lepsza niż przedstawicieli rodzin „czysto żydowskich”. Żydowscy współmałżonkowie pozostali często przy życiu o ile ich aryjscy współmałżonkowie wytrzymali presję hitlerowców i otoczenia i nie zgodzili się na rozwód. To samo dotyczyło dzieci. Hitlerowcy dopiero w końcu 1944 r. przystąpili do przygotowań nad „ostatecznego rozwiązania” problem Żydów w małżeństwach mieszanych. Na szczęście, w przypadku Wybrzeża, nie wystarczyło im czasu, aby w pełni wprowadzić swoje zamierzenia w czyn. Na terenie nowo utworzonego województwa gdańskiego wkroczenia wojsk radzieckich i polskich doczekało około czterystu „mischlingów” i aryjskich członków małżeństw mieszanych . Na ogół podali oni jako miejsce pobytu w chwili wybuchu wojny miejscowość na Pomorza Gdańskim. Daje to podstawy do przypuszczeń, że lata wojny również spędzili na jego obszarze. Jednak wiele do myślenia daje fakt, iż rejestr ocalonych zawiera wprawdzie dane członków tej samej rodziny, niekiedy nawet kilku, lecz bardzo często obok danych dzieci znajdują się wyłącznie dane jednego rodzica. Drugi najpewniej zginął bądź musiał opuścić rodzinę starając się uratować życie. W przeciwieństwie do części polskich Żydów „mischlingowie” zabiegali o rejestrację w komitetach żydowskich, gdyż dzięki wydawanym tam zaświadczeniom mogli uzyskać zakwalifikowanie do kategorii osób represjonowanych przez reżim hitlerowski. Z kolei na tej podstawie uzyskiwali możność poszukiwania w urzędach obrony przed aktami agresji i rewanżu, które uderzały w ludność niemiecką, a których sprawcami byli niektórzy żołnierze radzieccy i niektórzy Polacy. Na mocy okólnika Ministerstwa Administracji Publicznej (L.Dz. 9337/II P. 909/45) osoby prześladowane przez reżim hitlerowski z powodu związków rodzinnych z żydostwem mogły liczyć na wyodrębnienie z narodu niemieckiego. Dawało to prawo tymczasowego pobytu na ziemiach polskich, aż do czasu uregulowania ich statusu obywatelskiego w oparciu o odpowiednie ustawy.
Natomiast stopień samoidentyfikacji żydowskiej „mischlingów” następująco charakteryzował w drugiej połowie 1946 r. przewodniczący gdańskiego komitetu żydowskiego Chaim Freundlich:
„Pierwszą trudność, na którą natknął się Komitet w swej działalności była sama definicja materiału ludzkiego, mogącego stanowić członkostwo Komitetu Żydowskiego. Chodzi mianowicie o to, że gdy organizował się Komitet na terenie Gdańska zarejestrowało się w nim kilkaset osób, o których trudno powiedzieć, że są Żydami. Byli to Żydzi niemieccy (Mischling) którzy o żydostwie tyle wiedzieli, że reżim
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11]