PRZYCZYNEK DO HISTORII ŻYDÓW W LĘBORKU PO ZAKOŃCZENIU
II WOJNY ŚWIATOWEJ    [1]

  Niniejszy artykuł został napisany na podstawie materiałów źródłowych zebranych w toku ogólniejszych badań nad obecnością ludności żydowskiej w województwie gdańskim w okresie powojennym. Na wstępie trzeba jednak zaznaczyć, że przeprowadzona dotąd kwerenda pozwala na przedstawienie niezbyt imponującego pod względem faktograficznym obrazu sytuacji w samym Lęborku. Dlatego artykuł można potraktować jedynie jako tytułowy przyczynek do historii Żydów w tym mieście. Zebrane, często wyrywkowe informacje zostały przedstawione na tle sytuacji Żydów w całym województwie. Odnalezione w archiwach źródła nie zawierają bowiem generalnie osobnych, opisowych charakterystyk zbiorowości zamieszkujących poszczególne miasta, a jedynie charakterystyki ogólne. Także dane statystyczne pozwalają jedynie na wskazanie przybliżonej liczby Żydów zamieszkałych w Lęborku w latach 1945-1948. Nie ma natomiast mowy o tym, aby w oparciu o nie dowiedzieć się jakie zawody oni wykonywali, jaki był poziom ich wykształcenia i o tym, aby poznać wiele innych szczegółów dotyczących ich losów. Te informacje zostały ukryte w ogólnej statystyce dotyczącej całego województwa.
Ocaleni od zagłady Żydzi polscy, przebywający na terenach wyzwolonych spod okupacji hitlerowskiej, utworzyli w listopadzie 1944 r. Centralny Komitet Żydów w Polsce (CKŻwP). Pod tą nazwą działał on do końca października 1950 roku. W jego skład wchodzili przedstawiciele reaktywowanych partii politycznych. W pierwszych latach największymi wpływami na tak zwanej „ulicy żydowskiej” mogli wykazać się syjoniści różnych orientacji, z wyłączeniem zwolenników ekstremistycznego odłamu: syjonizmu-rewizjonizmu . Znacznie mniejszym poparciem cieszyli się członkowie tzw. żydowskiej frakcji Polskiej Partii Robotniczej i bodajże najmniejszym – wśród legalnie działających ugrupowań – przywódcy socjaldemokratycznego „Bundu”. CKŻwP utrzymywał kontakty ze środowiskiem osób religijnych, ale nigdy nie stały się one intensywne. Działo się tak z powodu poglądów podzielanych przez elity dominującej części żydowskich partii i organizacji politycznych. Dla nich, dopuszczalną była jedynie formuła sprowadzająca religię do prywatnej sfery aktywności człowieka, a za tym sfera spraw publicznych powinna była zostać poddana definitywnie sekularyzacji.
CKŻwP był głównym organizatorem społecznego życia żydowskiego w drugiej połowie lat czterdziestych. Stworzył on system opieki socjalnej i zdrowotnej. Podlegały mu domy dziecka, przedszkola i szkoły. W terenie, jego działalność opierała się na sieci wojewódzkich, okręgowych, powiatowych i miejskich komitetów żydowskich. Tworzono je wszędzie, gdzie powstawała w sposób odgórny bądź samorzutny społeczność żydowska, licząca powyżej pięćdziesięciu osób, którym zależało na utrzymaniu stałej łączności z rodakami. Były zresztą i inne, bardziej praktyczne, przyczyny kontaktów z komitetami żydowskimi. Jak już wspomniałem, świadczyły one w szerokim zakresie pomoc socjalną. Dzięki ofiarności diaspory żydowskiej były w stanie rozdzielać osobom potrzebującym zapomogi pieniężne, żywność, lekarstwa, odzież i obuwie. A więc możność uzyskania pomocy materialnej była bardzo istotną przyczyną skłaniającą do wizyt w lokalnych komitetach.
Nie można w tym miejscu pominąć informacji o kondycji fizycznej i materialnej ocalałych Żydów. Tylko w sporadycznych wypadkach dysponowali oni przedwojennymi rezerwami finansowymi, względnie zdołali je szybko zgromadzić w pierwszym okresie powojennym dzięki operacjom handlowym lub spekulacji. Absolutna większość tych, którzy przeżyli na terenach okupowanych była pozbawiona praktycznie całego majątku. Często miała kłopot z rewindykacją porzuconych w ucieczce lub skonfiskowanych przez hitlerowców nieruchomości. To dotyczyło byłych partyzantów, osób ukrywających się w różnorakich schowkach tak na wsi, jak i w mieście oraz byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Lata poniewierki, nieustającego napięcia psychicznego a także głodu i tortur spowodowały, iż większość Żydów była w opłakanym stanie fizycznym i psychicznym.
Wiele do życzenia pozostawiała również kondycja ludzi powracających od drugiej połowy 1944 r. ze Związku Radzieckiego. Straszliwe warunki panujące w miejscach zesłania w radzieckiej Azji Środkowej
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11]